2016.11 Sydney, Australia

Po zimnych lodowcach Patagonii i Cape Horn w kwietniu, oraz Alaski latem tego roku, przyszedł czas na wygrzanie się na dalekim południu, tym razem z moją żoną Elżbietą.

Na początek polecieliśmy samolotem z Vancouver do Sydney w Australii.  Przelot non stop trwał 15 godzin. Wylecieliśmy we wtorek a dolecieliśmy w czwartek. Zgubiliśmy jeden dzień, który odzyskaliśmy w drodze powrotnej. Podobnie „zgubiliśmy” zimę, bo wylecieliśmy z Vancouver w ponury jesienny dzień a w Sydney powitało nas słoneczną wiosną i upalną pogodą.

Więcej czytaj: 2016.11 Sydney Australia

Oglądaj film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s