2020.08 Wakacje i rejs „Varsovią” do Princess Louisa Inlet.

Jest to chyba najpiękniejsze miejsc odwiedzane przez żeglarzy z rejonu Vancouver. Można tam dopłynąć tylko wodą, około 90 Mil morskich od Vancouver lub dolecieć małym wodnosamolotem.

(1 9970W Princess Louisa Inlet byłem wielokrotnie i za każdym razem odkrywam na nowo piękno tego miejsca.

(2 9822Unikalność jego polega na tym, że trzeba długo płynąc w głąb fiordu Jarvis.

(3 9837Potem przepłynąć bardzo wąskie przewężenie Malibu Rapids gdzie występują silne prądy pływowe. Na brzegu tego przewężenia jest ośrodek młodzieżowy w Malibu. W tym roku był on nieczynny, ponieważ głównie przyjeżdża tam młodzież z USA a obecnie, z powodu Covid-19 granica pomiędzy Kanadą i USA jest zamknięta.

(4 9842Prądy pływowe zmieniają swój kierunek cztery razy na dobę i czasami osiągają 9 więzów. Przy takich prądach cieśninka ta wygląda jak porywisty górski potok. Jachty żaglowe muszą wpasowywać się w tzw. „slag”, czyli moment zmiany kierunku prądu pływowego. Ja wpływałem z prądem, który był tylko około 2 węzłów i musiałem uważać na wiry widoczne na zdjęciu.

(5 9965Takie miejsce wybrałem na mój drugi w tym roku rodzinny rejs jachtem „Varsovia”. Tym razem bez pośpiechu i całkowicie na luzie z dala od telefonu, radia i Internetu. Może częściowo z powodu wszechpanującej paniki Covid-19, byliśmy w tym malowniczym fiordzie przez tydzień.

(6 9887Staliśmy przy pomoście obok wodospadu, gdzie podczas tego czasu przewinęło się dużo łódek różnej wielkości. Łódki te najczęściej przypływają tam na jedną noc, czasami na dwie a my staliśmy 5 nocy.

(7 9852Czasami „Varsovia” była jedyną łódka przy pomoście, potem robiło się ciasno, ale nie na tyle żeby łódka podobnej wielkości nie znalazła miejsca.

(8 9880W Princess Louisa Inlet jest zupełnie inny świat, czyli prawdziwa natura, kanadyjska przyroda.

(9 _9873Główną atrakcją widokową jest piękny wodospad, z którego w tym roku spływało trochę mniej wody niż zwykle.

(10 9868Rozpylony pył wodny z wodospadu powoduje dużą wilgoć, dlatego widać dużo paproci i drzewa porośnięte mchem.

(11 9937Można było wypoczywać pod parasolem z dala od zamaskowanych wielkomiejskich „Covidowych panikarzy”, bo w Princess Louisa życie płynęło zupełnie normalnie.

(12 9995Można było też zażywać „tropikalnych” wakacji pod palmą,

(13 9994…słuchając szumu wodospadu.

(14 9924Artyści malarze mogą tam znaleźć niezwykłe plenery do pracy.

Na pomoście nikt nie „maskował się”, można było porozmawiać z żeglarzami i ogólnie była miła atmosfera. W tym roku zaobserwowałem trochę różnic w porównaniu do lat poprzednich. Przede wszystkim brak łódek z USA, bo granica cały czas jest zamknięta, ale za to było więcej kanadyjskich, bo Kanadyjczycy mają ograniczenia w podróżowaniu za granicę. Cały czas obowiązuje dwutygodniowa kwarantanna po powrocie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERATo spowodowało, że pokazało się znacznie więcej, małych bez kabinowych łódek motorowych, na których przypływali campingowcze i pólka namiotowe były zajęte.

(16 9865Niestety „MacDonald Memorial Lodge”, czyli miejsce pod dachem, gdzie normalnie campingowicze podczas deszczu mogą przebywać i przygotowywać posiłki, był zamknięty z powodu Covid-19. Dobrze, że była dobra pogoda i przez cały ten tydzień świeciło słońce. Było gorąco ponad 30 stopni C, ale w te upały byłoby też przyjemnie posiedzieć w cieniu pod takim daszkiem.

(17 9863Przy wyjściu z pomostu do lasu była groźnie wyglądająca tablica, na której same zakazy i nakazy jak np. w luźnym tłumaczeniu na język polski: „daj głos i szczekaj na innych”. Nie zaobserwowałem żeby ktoś faktycznie stosował się do tych wymogów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERADla ochłody, szczególnie po takich ograniczeniach i instrukcjach, najlepsza była kąpiel przy wodospadzie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAZimna woda z wodospadu mieszała się z cieplejszą w fiordzie, co powodowało ciekawe wrażenia podczas takiej kąpieli.

(0 9979Tak jak w piosence: „Marynarz w noc się bawi w hamaku we dnie śpi”

(20 9929Tak „sielsko i anielsko” można by wypoczywać i zapomnieć o „koronaświrusie”, gdyby nie szybkie motorówki przywożące turystów. Na szczęście tylko na jedną godzinę, żeby zwiedzający przebiegli się do wodospadu i zrobili zdjęcia tego pięknego miejsca. Niektórzy z nich byli zamaskowani, ale nie wszyscy, czyli według indywidualnego wyboru. Jedna motorówka przywożąca ponad dziesięć osób przypływała zwykle o tej samej porze a potem była zmiana, dwie inne razem. Czasami pojawiał się też wodnosamolot przywożący gości.

(21 9949W następne dni podczas odwiedzin turystów, żeby unikać tłoku i być bliżej natury wypływałem na pontonie. Trochę wiosłowałem przy wodospadzie lub wypuszczałem się na dłuższe wycieczki po całym fiordzie hałasując trochę silnikiem zaburtowym..

(22 9944Za każdym razem jak jestem w tym pięknym fiordzie sprawdzam, czy to drzewo wyrastające ze skały jeszcze jest i nie wpadło do wody.

(23 0005Princess Louisa Inlet to piękne miejsce, ale jest jeden minus, bo wysokie góry trochę zasłaniały słońce. Słońce z za gór wychodziło rano dopiero około godziny 10:30 i chowało się za inne szczyty już około godziny 17. Miało to wpływ na ładowanie moich akumulatorów przez panele słoneczne, a lodówka w tak upalne dni potrzebowała dużo prądu. Na szczęście mój zestaw czterech dużych akumulatorów plus startowy wystarczył na ten czas bez potrzeby włączania silnika.

(24 9957Po pięciu nocach spędzonych przy pomoście, żeby zmienić widoki przenieśliśmy się w inne miejsce obok wyspy MacDonald. Jest to też teren Princess Louisa Marine Park.

(25 0010Na zakończenie ciekawostka dla żeglarzy. Wszystko na jachcie dla bezpieczeństwa powinno być zdublowane. Można powiedzieć, że dotyczy to również głównego silnika wbudowanego. Moj silnik zaburtowy od pontonu zamocowałem do specjalnie wykonanego okucia i spróbowałem użyć go, jako awaryjny. Próby wypadły lepiej niż spodziewałem się. Silniczek 3.5 KM na gładkiej wodzie popychał łódkę ważącą ponad 6.5 tony z prędkością prawie 4 węzły.

Niektórzy pewnie zapytają, dlaczego to nietypowe zamocowanie silnika zaburtowego jest z boku burty? Odpowiedź jest prosta. Rufę mam bardzo zabudowaną, w czasie normalnej żeglugi wożę też tam mój ponton. Dlatego jedyny możliwy dostęp do operowania silnikiem jest na burcie.

Na zdjęciu jest silnik w pozycji pracy. Sama deska zamocowania może być złożona wzdłuż burty, albo całkowicie zdjęta i w prosty sposób założona w razie potrzeby. Można ją też ustawiać na różnej wysokości. W zależności od potrzeby, np. większe przechyły.

Wszystko, co piękne szybko się skończy, wracając rozpadał się deszcz i wiało do 30 węzłów z południa, czyli dla mnie pod wiatr i trzeba było czekać, aż się wywieje.

W rejsie tym w ciągu 16 dni przepłynąłem tylko niecałe 200 Mil morskich. Niestety tym razem więcej na silniku niż na żaglach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s