Żeglowanie po kanadyjskim wybrzeżu Pacyfiku

Coraz częściej różni żeglarze z Polski pytają mnie o warunki żeglarskie i możliwości pływania po kanadyjskim wybrzeżu Pacyfiku. Z tego powodu oraz dla zachęcenia innych jeszcze niezdecydowanych żeglarzy, zdecydowałem na napisanie trochę ogólnych informacji na ten temat. Może to będzie coś w rodzaju mini locji z odnośnikami, czyli linkami do opisów, zdjęć i filmów z różnych moich rejsów, które odbyłem na tym akwenie przez prawie 40 lat żeglowania na moim jachcie „Varsovia”.

Przez lata na zachodnie wybrzeże Kanady docierały tylko nieliczne jachty z Polski. Były to głównie te, które przepłynęły Northwest Passage albo żaglowiec „Zawisza Czarny” w rejsie dookoła świata. Po prostu żeby tu przypłynąć trzeba żeglować praktycznie dookoła świata, albo przylecieć samolotem i żeglować lokalnym jachtem. Ostatnio coraz częściej różni żeglarze z Polski organizują rejsy na wynajętych jachtach, najczęściej z Vancouver lub Nanaimo na Wyspie Vancouver.

Prowincja Kolumbia Brytyjska jest moim zdaniem jednym z najciekawszych akwenów żeglarskich na świecie. Nie, dlatego że mieszkam w Vancouver prawie 40 lat i tyle samo czasu żegluję na moim jachcie, ale dlatego, że miałem możliwość porównania do wielu innych akwenów żeglarskich. Dużo żeglowałem po różnych morzach i oceanach i moim zdaniem na taka ocenę wpływa dużo elementów, które właśnie w tym rejonie dodają się. Jedyny minus to stosunkowo zimna woda do kąpieli, bo nie jest to rejon tropikalny. Polecam ten rejon tym, co nie lubią nadmiernych upałów, ale za to chcą żeglować przez cały rok, bo sezon żeglarski trwa praktycznie przez 12 miesięcy w roku. Zimą niestety jest krótki dzień, co trochę ogranicza pływanie.

Po kanadyjskim wybrzeżu Pacyfiku można pływać nawet miesiąc lub więcej i nie trzeba cumować w portach i marinach płacąc czasami wysokie opłaty. Można każdą noc spędzać bezpłatnie na uroczych kotwicowiskach. Jak ktoś jest spragniony lądu i portowych cywilizacji, to może kotwiczyć blisko jakiegoś porciku lub mariny i dopłynąć na dinghy, nawet na wiosłach, bo większość porcików jest w osłoniętych miejscach.

Kanadyjskie wybrzeże Pacyfiku w linii prostej ma około 500 mil morskich, ale faktyczna linia brzegowa z wieloma tysiącami wysepek ma prawie 14 tysięcy Mil morskich a dokładnie 25,725 km. Jest to jednocześnie bardzo duży i mały akwen w zależności od zainteresowania, doświadczenia, wielkości jachtu i możliwości czasowych każdego żeglarza. Duży akwen, bo w ciągu jednego wakacyjnego rejsu stosunkowo mało można zobaczyć, ale mały, bo w ciągu takiego rejsu 2-3 tygodnie można na przykład opłynąć Wyspę Vancouver to jest około 600 Mm żeglugi.

/2007/07/10/2007-07-dookola-wyspy-vancouver-s-y-varsovia/ 

Z jednej strony żegluje się po wodach wewnętrznych, gdzie są liczne zatoczki i kotwicowiska, ale też silne prądy pływowe, osiągające prędkości 16 i więcej węzłów. Z drugiej strony wyspy jest otwarty ocean z groźnymi sztormami, wysokimi falami, które mieszają się z odpływem wody wypływającej z długich fiordów powodując silne przyboje i wiry prądowe. Na zachodnim wybrzeżu wyspy jest stosunkowo mało porcików lub zatoczek bezpiecznych do schronienia przed tymi sztormami. W wielu miejscach można spotkać liczne podwodne skały, które czekają na niedoświadczonych i nieostrożnych żeglarzy. Wszystko to razem daje dobre doświadczenie nawigacyjne i poznanie różnych bardzo odmiennych warunków żeglugi.

02Dla żeglarzy z Europy najlepszym porównaniem jest wielkości całej Wielkiej Brytanii, która wraz z przyległymi morzami mieści się w konturach granic Prowincji Kolumbii Brytyjskiej. Proszę zwrócić uwagę, że kanadyjskie wybrzeże, te wspomniane 500 Mm to tylko połowa całej prowincji. Druga połowa schowana jest za południowo wschodnią Alaskę, ale to temat na inne opracowanie. Tymczasem polecam relacje z moich rejsów na Alaskę:

/2016/08/23/2016-alaska-rejs-jachtem-varsovia/

/2013/06/19/2013-06-08-varsovia-z-vancouver-na-alaske/

Żeglując po wodach Kolumbii Brytyjskiej bez końca można odkrywać nowe interesujące miejsca, których pomimo wielu lat pływania jeszcze nie odwiedziło się. Oczywiście zależy to od zainteresowań każdego żeglarza.

Ogólnie całe wybrzeże można podzielić na stały ląd „Mainland” wliczając w to liczne większe i mniejsze przybrzeżne wysepki oraz dwie bardzo duże wyspy.

Wspomniana Wyspa Vancouver, która jest położona blisko stałego lądu. W rejonie Vancouver oddzielona jest od „Mainland” cieśniną Strait of Georgia o szerokości około 30 Mm. Dalej na północ jest kilka wąskich przesmyków z bardzo silnymi prądami pływowymi W środkowej części jest Johnston Strait o szerokości 1-2 Mm, gdzie zwykle wieją silne zachodnie wiatry odstraszające wielu żeglarzy. W północnej części wyspy jest znowu szersza cieśnina Queen Charlotte Strait i dalej nieosłonięta już od oceanu Queen Charlotte Sound.

Druga z tych wielkich wysp jest Haida Gwai do niedawna nazywana Queen Charlotte Island, która oddalona jest kilkadziesiąt Mm od stałego lądu Mainland. Od Wyspy Vancouver w linii prostej jest około 140 Mm. To jest za dużo dla wielu przeciętnych żeglarzy, żeby tam pływać. Dlatego na tym archipelagu składającym się z dwóch większych wysp Graham i Moresby oraz bardzo wielu mniejszych wysepek mało, kto żegluje. Osobiście byłem tam wielokrotnie i uważam ten rejon za najbardziej dziki i interesujący.

03-Dla uproszczenia proponuje podział na cztery grupy atrakcyjnych miejsc.

1) Historia: (na mapce kolor niebieski) Ciekawe porciki, które w związku z polityką gospodarczą Kanady i Prowincji BC, ekonomią i zmianami społecznymi zostały opuszczone przez mieszkańców. Obecnie są tam ruiny pomostów i budynków świadczących o historii tych miejsc w ostatnich kilku dziesiątkach lat. Dotychczas nierozebrane, bo nie ma, komu i za co to robić. Niszczeje to z upływem czasu. Przypominam, że Kanada, jako państwo istnieje niewiele ponad 150 lat, ale rdzenni mieszkańcy żyli tu dużo wcześniej i na przykład w rejonie wspomnianej Haida Gwai jest mała wysepka Anthony Island. Zachowały się tam totemy indiańskie i ślady wioski z przed 350 lat. Miejsce to jest liście Światowych Zabytków Dziedzictwa Kultury UNESCO.

2) Natura: (kolor zielony) Liczne ciekawe pod względem krajobrazowym i widokowym rejony, często odwiedzane przez żeglarzy ze względu na bezpieczne kotwicowiska, uroki natury, przyrodę i zwierzęta.

3) Gorące źródła: (kolor czerwony) W wielu miejscach na wybrzeżu są gorące naturalne źródła, do których można dopłynąć tylko wodą. Miejsca te są bardzo urokliwe, bo z reguły mało, kto tam dociera. Jedynie Hot Springs Cove na zachodnim wybrzeżu Wyspy Vancouver jest tłumnie odwiedzany przez turystów, bo można tam dopłynąć komercyjną motorówką lub dolecieć wodnosamolotem. Kąpiel w gorącej wodzie jest wspaniałą atrakcją. Osobiście najbardziej to lubię i odwiedziłem chyba wszystkie takie atrakcje dostępne na wybrzeżu BC.

4) Porty i miasta. Największy jest port i metropolia Vancouver. Stolicą Prowincji BC jest Victoria, bardzo ciekawe miasto, w którym widać dużo historycznych budynków z okresu, kiedy powstawała Kanada. Miasto ma swój zabytkowy urok w stylu brytyjskim. Większość miast z porcikami jest położona na Wyspie Vancouver. Głownie od strony wschodniej, czyli od strony stałego lądu.

Po tym ogólnym przedstawieniu tematu postaram się przedstawić poszczególne, przynajmniej główniejsze ciekawsze rejony, bo na opisanie wszystkich miejsc trzeba by napisać grubą książkę. Polecam dużo różnych książek i locji tego rejonu.

04Ciekawe miejsca to jedna sprawa, ale do nich trzeba dopłynąć. Na południe daleko się nie popłynie, bo granica z USA jest blisko. Na północ jest dużo więcej możliwości. Najczęściej płynie się cieśninami Inside Passage.

Okolice Metropilii Vancouver

Zaczynając żeglugę z Vancouver jest kilka wariantów:

Indian Arm, do którego płynie się na wschód przez cały port Vancouver i wpływa się do tego malowniczego fiordu gdzie np. w Bedwell Bay odbywają się często spotkania żeglarzy polonijnych:

https://jerzykusmider.com/2018/09/02/2018-09-pozegnanie-lata-polonijnych-zeglarzy-z-vancouver/

Howe Sound, jest najbliższym rejonem popularnym na dzienne i weekendowe pływania. Kilka mil na północny zachód od Vancouver. Właściwie jest to część metropolii Wielkiego Vancouver, bo na wschodnim brzegu tego fiordu leży miasto West Vancouver.

https://jerzykusmider.com/2018/01/01/2018-01-noworoczny-zimowy-rejs-jachtem-varsovia/

W marinie w Snuck Cove na Wyspie Bowen odbywają się czasami spotkania żeglarzy polonijnych:

https://jerzykusmider.com/2010/10/30/2010-10-30-zakonczenie-sezonu-polski-klub-zeglarski-w-vancouver-s-y-solanus/

Innym często odwiedzanym przez żeglarzy miejscem w Howe Sound jest Park Prowincjonalny Plumper Cove, odległy tylko 16 Mm od Vancouver. Jest tam dość duży pomost pływający, park z polem namiotowym i bojki cumownicze na wodzie oraz kotwicowisko. Zwykle nie brakuje miejsca i można ciekawie spędzić weekend lub zorganizować spotkanie polonijnych żeglarzy.

https://jerzykusmider.com/2012/06/16/2012-06-16-regaty-polskiego-klubu-zeglarskiego-o-puchar-konsula-generalnego-rp-w-vancouver/

Gulf Islands

Po drugiej stronie cieśniny Strait of Georgia na Wyspie Vancouver, tylko około 30 Mm od metropolii Vancouver zaczyna się rejon Gulf Islands często odwiedzany przez żeglarzy głównie z Victorii i licznych miasteczek rejonu tej wyspy. Jest tam bardzo dużo kotwicowisk i małych porcików. Dużo z nich nastawionych jest na turystów i lokalne władze prześcigają się w tworzeniu różnych atrakcji. Na przykład można tam dopłynąć łódką do pomostu sławnego Buchard Garden i do Victorii stolicy prowincji BC.  Zobacz początek tego wpisu:

https:/1 2018.08 sy Varsovia - Rejs do Hot springs Cove - Copy/jerzykusmider.com/2018/08/28/2018-08-rejs-varsovia-po-pacyfiku-do-goracych-zrodel/

Princess Louisa Inlet

4a Princess Louisa 2017 (1a)Moim zdaniem jednym z najpiękniejszych miejsc odwiedzanych przez żeglarzy w bliskim rejonie Vancouver jest Princess Louisa Inlet, do którego płynie się pięknym fiordem Jervis Inlet. Byłem tam wielokrotnie i dla porównania polecam dwa wpisy z ostatnich rejsów, jeden zimowy:

https:/19 5550/jerzykusmider.com/2019/01/12/2019-01-noworoczny-zimowy-rejs-do-princess-louisa-inlet/

1 rejs noworoczny 2019 do princess louisa

Dla odmiany i pokazania różnicy polecam film i relacje z letniego rejsu:

2017.05 Onko-Sailing w Vancouver. Wydarzenia, zwiedzanie miasta i rejs do Princess Louisa

Halina Nadolska napisała: „Przepiękne miejsce Princess Louisa Inlet położone stosunkowo blisko od metropolii wielkomiejskiej Vancouver, tylko niecałe 90 mil morskich. Jest bardzo naturalne i niezniszczone jeszcze cywilizacją. Nawet telefon komórkowy nie ma zasięgu a inne fale radiowe z trudem przebijają się przez wysokie góry. Jedynie GPS działa bez problemów. Nie można tam dojechać -jedynie dopłynąć niezbyt wielką łódką i dolecieć małym samolotem, co ląduje na wodzie. Nie ma tam żadnej cywilizacji -tylko dzika natura. Dlatego warto tam popłynąć i oglądać wspaniałe wodospady i drzewa rosnące na skałach. Byłam tam i ta zatoka na zawsze pozostanie w moich wspomnieniach.

Zapraszam na film”:

Strait of Georgia

W rejonie cieśniny Strait of Georgia jest bardzo dużo ciekawych miejsc, porcików, parków prowincjonalnych i licznych wysepek. Można by o tym pisać bardzo dużo. Wymienię tylko kilka miejsc, moim zdaniem ciekawszych mających swój specyficzny urok. Na środku północnej części tej cieśniny jest największa wyspa Texada i obok mniejsza Lasqueti. Obie te wyspy kiedyś polubili Hippisi. Może, dlatego wyspy te słyną z nielegalnej a ostatnio częściowo legalnej hodowli marihuany.

6 Buccaneer Bay 2012 (1)

Buccaneer Bay

Jednym z ciekawszych miejsc na Strait of Georgia (Południowy wschód od Texady) tylko 35 Mm od Vancouver, po drodze do Princess Louisa Inlet lub dalszej żeglugi na północ jest Buccaneer Bay.

7 Buccaneer Bay 2012 (3)Urocza zatoczka jest wewnątrz wyspy a klifowy brzeg z piaszczystą plażą jest od strony otwartej Strait of Georgia. Jest tam park prowincjonalny z polem namiotowym, ale nie ma pomostu i można stać tylko na kotwicy.

Hornby Island

Około 60 Mm od Vancouver na Strait of Georgia jest ładna wyspa Hornby. Leży ona pomiędzy wyspą Texadą a brzegiem wyspy Vancouver. Na wyspie tej jest Park Prowincjonalny i duża plaża w kształcie półksiężyca. Przy niskiej wodzie wygląda jak na folderach firm turystycznych reklamujących wakacje na Karaibach.

5076 -

Obok tej dużej zatoki, już poza terenem parku jest mniejsza, częściowo kamienista zatoczka, gdzie znajduje się plaża nudystów.

Desolation Sound

Najbardziej popularnym i najczęściej odwiedzanym rejonem wakacyjnym dla żeglarzy z Vancouver jest Desolation Sound.

https://jerzykusmider.com/2006/08/09/2006-08-desolation-sound-s-y-varsovia/

To miejsce jest na północnym końcu Strait of Georgia, gdzie spotykają się prądy pływowe opływające Wyspę Vancouver od południa i północy. W związku z tym woda w tym rejonie stosunkowo mało miesza się z zimną wodą napływająca z oceanu i latem szybciej nagrzewa się. Jest dość ciepła i przyjemna do kąpieli. Rejon ten jest około 100 Mm od metropolii Vancouver i niewiele dalej od stolicy Victorii. Latem jest tam tłoczno i na niektórych kotwicowiskach ciężko znaleźć miejsce. Innym powodem popularności jest to, że wielu żeglarzy boi się płynąc dalej na północ przez cieśniny.

8 Desolation Sound 2012 (1)

Główna i najszersza cieśnina to Discovery Passage ze słynnym Seymour Narrows, gdzie prądy pływowe czasami przekraczają 10 węzłów. W trzech innych bocznych i mniejszych cieśninach prądy osiągają podobne prędkości. Wszystko to powoduje, że większość mało doświadczonych żeglarzy dalej nie pływa. Ja osobiście zawsze mówię, że przyjemna żegluga zaczyna się dopiero po przepłynięciu tych cieśnin. Jest tam puściej na kotwicowiskach, nie trzeba np. walczyć z niedoświadczonymi żeglarzami, którzy często nie potrafią nawet kotwiczyć i stanowią zagrożenie dla innych. Mniej jest hałaśliwych motorowodniaków i wydaje mi się, że wszyscy na wodzie są bardziej przyjemni.

Johnston Strait

Po przepłynięciu tych cieśnin wpływa się w cieśninę Johnston Strait. Wcześniej pisałem, że czasami trzeba tam walczyć z zachodnimi wiatrami, ale nie jest tak strasznie jak niektórzy myślą, bo wielokrotnie przepływałem płynąc w dalsze północne rejony. Tylko raz zrezygnowałem, ze względu na bardzo silne przeciwne wiatry, bo nie płynąłem do konkretnego celu. Zdecydowałem wrócić i więcej czasu spędziłem w Desolation Sound.

Johnston Strait można częściowo ominąć wybierając równoległe trasy pomiędzy wyspami, ale na pewnym odcinku nie ma takiej możliwości, bo w rejonie Port Neville stały ląd dochodzi do cieśniny, gdzie po drugiej stronie jest już Wyspa Vancouver. Szerokość cieśniny jest tam niewiele ponad 1 Mm. Na obu brzegach są wysokie góry, które dla zachodnich wiatrów tworzą specyficzny lejek zwiększający siłę wiatru. W samej cieśninie Johnston Strait jest bardzo mało miejsc schronienia. Na zachodnim końcu cieśniny od strony Wyspy Vancouver jest kilka porcików, takich jak Port Mc Neill, Alert Bay i znacznie dalej Port Hardy.

Telegraph Cove ciekawy malutki porcik w stylu retro:

Broughton Island

W północnym rejonie Wyspy Vancouver a właściwie po drugiej stronie cieśniny w rejonie stałego lądu jest następny ciekawy rejon odwiedzany przez żeglarzy, oczywiście tych bardziej doświadczonych, bo musieli przepłynąć wspomniane cieśniny.

9 Broughton Isl 2015 (1b)Atrakcyjność tego rejonu polega na tym, że większość marin znajduje się tylko na pomostach pływających bez żadnego dostępu na ląd, który porasta gęsta roślinność. Tylko nieliczne mariny mają tzw. „wybieg” do spacerów po ladzie. W marinach tych cumują prawie wyłącznie jachty odwiedzające te miejsca w sezonie letnim. Jest tam miła żeglarska atmosfera, organizowane są wspólne posiłki, do których każdy coś dodaje, wszyscy wspólnie jedzą, pija i rozmawiają. Dodatkowego uroku dodają kwiaty, którymi ozdobione są pomosty w marinach. Dużo z nich jest w bardzo nietypowych i ciekawych „doniczkach” wykonanych z różnych starych przeznaczonych do wyrzucenia przedmiotów. Więcej czytaj:

https://jerzykusmider.com/2015/07/01/2015-07-varsovia-na-polnoc-od-vancouver-broughton-island/

W rejonie Broughton Island często można spotkać delfiny, które lubią bawić się z przepływającymi jachtami. Ścigają się z jachtem i przepływają pod dziobem, raz z jednej a potem z drugiej burty.

Z tego rejonu leżącego na północnym końcu Wyspy Vancouver można popłynąć dalej wybierając jeden z trzech wariantów: Inside Passage, czyli pomiędzy licznymi wyspami przyległymi do stałego lądu w kierunku Alaski, otwarta wodą bezpośrednio do Haida Gwai (Queen Charlotte Isl.) albo na zachodnią stronę wyspy, czyli na otwarty ocean.

Zachodnie wybrzeże Wyspy Vancouver

Wybrzeże to jest bardzo interesujące z wielu względów, szczególnie pod względem nawigacyjnym i faktem żeglugi po otwartym oceanie z groźnymi sztormami, wysokimi falami, które mieszają się z odpływem wody wypływającej z długich fiordów powodując silne przyboje i wiry prądowe. Na zachodnim wybrzeżu wyspy, szczególnie w północnym rejonie, jest stosunkowo mało porcików lub zatoczek bezpiecznych do schronienia przed tymi sztormami. W wielu miejscach można spotkać liczne podwodne skały, które czekają na niedoświadczonych i nieostrożnych żeglarzy. O jednym z kilku moich rejsów dookoła Wyspy Vancouver czytaj:

https://jerzykusmider.com/2007/07/10/2007-07-dookola-wyspy-vancouver-s-y-varsovia/

Zatoka Gorących Źródeł „Hot Springs Cove”

Na zachodnim wybrzeżu wyspy, jednym z ciekawszych i ulubionych przeze mnie miejsc jest ta zatoka z gorącymi źródłami. Można tam dostać się jedynie jachtem albo komercyjną motorówką lub wodnosamolotem. Woda o temperaturze ponad 50 stopni C wypływa ze źródła i spływa do oceanu. Od pomostu w zatoce do źródeł prowadzi droga przez dziewiczą puszczę kanadyjską. Kąpiel w gorącej wodzie naturalnie wypływającej z ziemi jest bardzo przyjemna:

Do zatoki tej można dopłynąć też bez opływania całej wyspy, czyli od południa przez cieśninę Juan De Fuca. Tą trasą z Vancouver jest tam niewiele ponad 200 Mm w jedną stronę. Po drodze można odwiedzić Barkley Sound z licznymi wysepkami Broken Group, które stanowią Morski Park Prowincjonalny. O takim rejsie z Vancouver, od południa wyspy do gorących źródeł czytaj:

https://jerzykusmider.com/2018/08/28/2018-08-rejs-varsovia-po-pacyfiku-do-goracych-zrodel/

Na północ Wyspy Vancouver

W kierunku Alaski można płynąć przez Inside Passage, czyli pomiędzy licznymi wyspami przyległymi do stałego lądu, albo otwarta wodą bezpośrednio 140 Mm do Haida Gwai (Queen Charlotte Isl.) Można też dla skrócenia żeglugi po otwartej wodzie popłynąć częściowo wodami osłoniętymi i w zależności od prognozy wiatrowej przeskoczy już krótszy odcinek do Haida Gwai. Dodatkowo w tym rejonie Insiade Passage jest najwięcej ciekawych miejsc, bo dalej płynąc długimi kanałami żegluga jest dość monotonna i są tylko nieliczne ciekawsze miejsca.

10 Vancouver Prince Rupert

300 mil morskich na północ od Vancouver w rejonie Bella Bella jest kilka miejsc wartych zobaczenia:

Namu – kiedyś był to mały port rybacki. Miasto, które 30 lat temu w ciągu kilku dni zostało całkowicie opuszczone. Obecnie można powiedzieć, że jest to miejsce „gdzie diabeł mówi dobranoc”.

Gorące źródła – Eucott i Tallheo Hot Springs

Dwa gorące źródła oddalone od siebie tylko o około 20 Mm od siebie, do których można dopłynąć tylko wodą. W odróżnieniu do innych podobnych źródeł jak np. Hot Springs Cove na Wyspie Vancouver te nie mają żadnego pomostu dla łódek i prawie nie są zagospodarowane. Dlatego miejsca te nie są odwiedzane przez wielu turystów i mają swój niecodzienny urok.

Zobacz filmy z tych ciekawych miejsc:

W środkowej części Inside Passage, mniej więcej w połowie drogi do Prince Rupert są następne gorące źródła.

Bishop Bay Hot Springs

11 Bishop Bay Hot Springs (1)Źródła te znajdują się w bardzo odosobnionym miejscu, trochę z boku głównego kanału Inside Passage, ale są ciekawie zagospodarowane przez wodniaków z pobliskiego miasta Kitimat leżacego na końcu długiego fiordu. Jest tam pomost dla jachtów, obudowane betonowe wanny, oddzielna wanienka do mycia się mydłem, zadaszenie itp. Dookoła jest dekoracja z wiszących różnych pamiątki pozostawionych przez odwiedzające jachty, kutry rybackie i różnych turystów odwiedzających to miejsce. Osobiście bardziej wolę naturalne gorące źródła, mniej zabudowane.

Niedaleko tych źródeł jest, można powiedzieć  kolejny „zabytkowy” porcik

Butedalle

a właściwie tylko to, co pozostało po dawnej świetności.

12 Butedale (1)Dla uzupełnienia tego, co piszę o żegludze z Vancouver na północ, aż do Alaski polecam mój film, który pokazuje całą trasę z ciekawym pokazaniem tego interesującego miejsca:

Na koniec tego opracowania o kanadyjskim wybrzeżu Pacyfiku zostawiłem moim zdaniem najciekawszy rejon:

Haida Gwai

Do niedawna ten archipelag wysp nazywano Queen Charlotte Islands. Jest on oddalony kilkadziesiąt Mm od stałego lądu. Od Wyspy Vancouver w linii prostej jest około 140 Mm. Z tego powodu na archipelagu tym składającym się z dwóch większych wysp Graham i Moresby oraz z bardzo wielu mniejszych wysepek, prawie nie widać żeglarzy. Spotyka się jedynie trochę kajakarzy, którzy przypływają promem z Prince Rupert. Pływają oni wzdłuż brzegu i pomiędzy tymi interesującymi wyspami.

13 BC Chart3

Zobacz filmy o tej wyspie

Przyroda jest tam wyjątkowo urzekająca i niezniszczona cywilizacją. Może, dlatego że mało ludzi tam mieszka i wyspy oddzieliły się od stałego lądu już wiele tysięcy lat temu. Fauna i flora żyje swoimi, trochę odmiennymi zasadami niż stały ląd. Nie ma tam żadnych niedźwiedzi, które zwykle kojarzą się z Kanadą. Jedynie jest tam wyjątkowo dużo saren, które wszędzie widać i są bardzo przyjaźnie nastawione do rzadko oglądanych ludzi.

Woda jest tak przejrzysta i czysta, że na przykład bez nurkowania i wchodzenia do wody mogłem, filmować podwodne życie. Polecam film „Podwodny ogród”:

14 1996Na małej wysepce Anthony Island. Zachowały się totemy indiańskie i ślady wioski z przed 350 lat. Miejsce to jest liście Światowych Zabytków Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Więcej ciekawych informacji i relacja z innego rejsu, który odbyłem prawie ćwierć wieku temu, czytaj:

https://jerzykusmider.com/1995/07/28/1995-07-wyprawa-varsovia-na-queen-charlotte-islands/

W Haida Gwai jest też mała wysepka z ciekawymi gorącymi źródłami

Hot Spring Island

Ciekawe źródła, bo kiedyś były a potem gorąca woda przestała płynąć. W roku 2013 było w tym rejonie dość silne trzęsienie ziemi, które spowodowało, że woda przestała wypływać i wszystkie wanienki wyschły.

15 Q Ch 2001-2013 aNa zdjęciu widać porównanie jak wyglądała ta sama wanienka wcześniej i potem po tym trzęsieniu ziemi.

Podsumowując temat tego opracowania, muszę podkreślić, że jest ono bardzo skrócone. Chciałem tylko ogólnie pokazać ciekawsze rejony i miejsca na zachodnim wybrzeżu Kanady. Dla uzupełnienia tego tematu polecam poczytać wpisy na tej stronie, do niektórych z nich zamieściłem w tym tekście bezpośrednie linki oraz filmy, które chyba najlepiej pokazują te ciekawe miejsca. Więcej można czytać i oglądać zdjęcia w selekcji: https://jerzykusmider.com/tag/rejsy-s-y-varsovia/

 

Tekst Jerzy Kuśmider

Zdjęcia i filmy Jerzy Kuśmider i Halina Nadolska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s